
Chciałem napisać, że lubię brytyjski hip-hop, ale potem zdałem sobie sprawę, że potrafię wymienić tylko kilka nazwisk. A wy? Jakoś wyspiarze nie mają zbyt wielu utalentowanych MC’s, ale za to ich scena jest dość specyficzna. Kogo można wymienić? Roots Manuva? Świetny gość. Dizzee Rascal? Istna sensacja. Mike Skinner? Powiedzmy, że jest charakterystyczny. Ktoś jeszcze? Można wspomnieć o Wileyu, Kano czy Lady Sovereign, ale ja tu piszę o pierwszej lidze, do której przebojem wdarł się właśnie Scroobius Pip.
hip hop is art
don’t make another pop hit, be smart
take it back to the start
like KRS and Rakim use passion and heart
Może nie dokładnie w tej chwili, bo co uważniej śledzący nowe single, na pewno natknęli się na Thou Shalt Always Kill już w zeszłym roku, ale właśnie wydany, debiutancki longplay jest przypieczętowaniem tego wydarzenia. Nowe kawałki są równie dobre, co te, z którymi już miałem okazję się zapoznać. Najchętniej jednak bym po prostu zostawił was z tekstami Scroobius Pipa. Przeczytalibyście, przeanalizowali po swojemu i zgodzili się z oceną, bo inaczej się chyba nie da. Brodacz wie, że dobry hip-hop to przede wszystkim dobre wersy. Z naturalną lekkością wypluwa z siebie znakomite linijki czy to na tematy społeczne (prześwietne tytułowe Angles) czy to o brytyjskim hip-hopie (Fixed).

Dan Le Sac vs Scroobius Pip - Angles
Sunday Best, 2008
thou shalt not think that any male over the age of 30
that plays with a child that is not their own is a peadophile
some people are just nice
Czy może być lepszy sposób na zwrócenie na siebie uwagi, niż namecheckowanie w jednej piosence najbardziej uznanych zespołów na świecie? Utwór, w którym padają słowa: The Beatles - Were just a band/ Led Zepplin - Just a band/ The Beach Boys - Just a band/ The Sex Pistols - Just a band/ The Clash - Just a band nie mógł przejść bez echa. Scroobius Pip wtyka kij w mrowisko. Wyobraź sobie drogi czytelniku, że siedzisz sobie spokojnie i słuchasz radia, a tu nagle na fale eteru wchodzi szczupły gość z brodą i mówi ci, że nie będziesz już czytać NME, nie będziesz czcił zespołów muzycznych, nie ważne jak dobre były lub są, nie będziesz oceniał książki po okładce ani kupował produktów Nestle. Nie będziesz też robić hałasu dla Detroit i co najważniejsze, będziesz myśleć samodzielnie. Jest bezczelny, ironiczny, ale jednocześnie nie możesz nie przyznać mu racji. Gość wziął i szczerze powiedział co mu leży na wątrobie. Świetny tekst, zmuszający do myślenia, a jednocześnie śmieszny i promieniujący kreatywnością. No ja się chyba zakochałem.
thou shalt not make repetitive generic music
thou shalt not make repetitive generic music
thou shalt not make repetitive generic music
thou shalt not make repetitive generic music
Takich trzeźwo myślących gości słucha się z największą przyjemnością, ale nie można zapomnieć o drugiej postaci jaka udziela się w tym projekcie. Dan Le Sac, bo o nim mowa, przygotował na tę płytę kilka bardzo dobrych podkładów. Kilka chwytliwych motywów na klawiszach, kilka dynamicznych beatów (i haven’t heard a beat like this in ages), dwa remiksy, o których za chwilę. Świeża i energiczna muzyka, ale nie oszukujmy się Dan, to nie ty jesteś gwiazdą na tej płycie.
don’t get me wrong, I ain’t dissing Dizzee Ras
i’m just using his beat as a singular example
Dużo emocji na pewno wzbudza Fixed, który oparty jest na beacie z Fix Up, Look Sharp Dizzeego Rascala. Charakterystyczna, mocna perkusja posłużyła jako tło do przemyśleń na temat tego, gdzie zmierza hip-hop. Scroobius dissuje gangerów produkujących seryjnie dzwonki do komórek i wzywa do powrotu do starej szkoły oraz stałego doskonalenia swojego warsztatu. Może się wydawać, że brodacz tylko skacze z tematu na temat i wtrąca swoje trzy grosze, mówiąc wszystkim co mają robić, ale ja nie mam mu nic do zarzucenia. Gość może i sypie oczywistościami, ale jak widać niektóre rzeczy nie są dla wszystkich jasne, skoro takie tematy trzeba poruszać - yeah, most of these kids could get their guns out and kill me/ but how many have the skill to inspire and thrill me?
things in life aren’t always quite what they seem
there’s more than one given angle to any one given scene
so bare that in mind next time you try to intervene
on any one given angle to any one given scene
Porusza też tytułowy Angles, w którym Scroobius Pip przedstawia pewną historię z perspektywy starszego brata, studenta Uniwersytetu, który poświęca się w stu procentach nauce, by zdobyć dobrą pracę i pomóc rodzinie, dwóch ochroniarzy w sklepie - szefa i podwładnego, oraz młodszego brata, który dał się złapać na kradzieży, bo chciał zrobić prezent ojcu. Naprawdę mocny tekst, polecam przeczytanie go w całości.
Gdy dramatyczny beat ucichnie, w głośnikach pojawiają się dobrze znane dźwięki. Planet Telex Radiohead, został zremiksowany tak by posłużyć jako podkład hip-hopowy. Spodziewaliście się, że doczekacie czegoś takiego? Ja nie. W niesamowicie gorzkim Letter From God to Man, brodaty wciela się w boga i wylewa swoje żale na temat ludzkości. But this apology’s to mother nature, cause I created you kończy raper a Thom Yorke odpowiada mu everyone is, everyone is broken/ everyone is, everything is broken. Majstersztyk.
the next big thing - just a band
Nie wiem czy Dan Le Sac i Scroobius Pip będą The Nex Big Thing, ale mnie ta płyta naprawdę ruszyła. Inteligentny rap na wysokim poziomie. Można się przyczepić flow, akcentu (moim zdaniem uroczy), niektórych słabszych podkładów, ale to nie zmienia faktu, że Angles to istna uczta. Ile zajmie mi wychodowanie takiej brody, co? Mam nowego idola.





[7.4]




