7 Kettles

28 May, 2008

Dan Le Sac vs Scroobius Pip - Angles

Posted by: Łukasz Warna-Wiesławski In: recenzje

Dan Le Sac vs Scroobius Pip - Angles

Chciałem napisać, że lubię brytyjski hip-hop, ale potem zdałem sobie sprawę, że potrafię wymienić tylko kilka nazwisk. A wy? Jakoś wyspiarze nie mają zbyt wielu utalentowanych MC’s, ale za to ich scena jest dość specyficzna. Kogo można wymienić? Roots Manuva? Świetny gość. Dizzee Rascal? Istna sensacja. Mike Skinner? Powiedzmy, że jest charakterystyczny. Ktoś jeszcze? Można wspomnieć o Wileyu, Kano czy Lady Sovereign, ale ja tu piszę o pierwszej lidze, do której przebojem wdarł się właśnie Scroobius Pip.

hip hop is art
don’t make another pop hit, be smart
take it back to the start
like KRS and Rakim use passion and heart

Może nie dokładnie w tej chwili, bo co uważniej śledzący nowe single, na pewno natknęli się na Thou Shalt Always Kill już w zeszłym roku, ale właśnie wydany, debiutancki longplay jest przypieczętowaniem tego wydarzenia. Nowe kawałki są równie dobre, co te, z którymi już miałem okazję się zapoznać. Najchętniej jednak bym po prostu zostawił was z tekstami Scroobius Pipa. Przeczytalibyście, przeanalizowali po swojemu i zgodzili się z oceną, bo inaczej się chyba nie da. Brodacz wie, że dobry hip-hop to przede wszystkim dobre wersy. Z naturalną lekkością wypluwa z siebie znakomite linijki czy to na tematy społeczne (prześwietne tytułowe Angles) czy to o brytyjskim hip-hopie (Fixed).

okładka Dan Le Sac vs Scroobius Pip - Angles

Dan Le Sac vs Scroobius Pip - Angles
Sunday Best, 2008

thou shalt not think that any male over the age of 30
that plays with a child that is not their own is a peadophile
some people are just nice

Czy może być lepszy sposób na zwrócenie na siebie uwagi, niż namecheckowanie w jednej piosence najbardziej uznanych zespołów na świecie? Utwór, w którym padają słowa: The Beatles - Were just a band/ Led Zepplin - Just a band/ The Beach Boys - Just a band/ The Sex Pistols - Just a band/ The Clash - Just a band nie mógł przejść bez echa. Scroobius Pip wtyka kij w mrowisko. Wyobraź sobie drogi czytelniku, że siedzisz sobie spokojnie i słuchasz radia, a tu nagle na fale eteru wchodzi szczupły gość z brodą i mówi ci, że nie będziesz już czytać NME, nie będziesz czcił zespołów muzycznych, nie ważne jak dobre były lub są, nie będziesz oceniał książki po okładce ani kupował produktów Nestle. Nie będziesz też robić hałasu dla Detroit i co najważniejsze, będziesz myśleć samodzielnie. Jest bezczelny, ironiczny, ale jednocześnie nie możesz nie przyznać mu racji. Gość wziął i szczerze powiedział co mu leży na wątrobie. Świetny tekst, zmuszający do myślenia, a jednocześnie śmieszny i promieniujący kreatywnością. No ja się chyba zakochałem.

thou shalt not make repetitive generic music
thou shalt not make repetitive generic music
thou shalt not make repetitive generic music
thou shalt not make repetitive generic music

Takich trzeźwo myślących gości słucha się z największą przyjemnością, ale nie można zapomnieć o drugiej postaci jaka udziela się w tym projekcie. Dan Le Sac, bo o nim mowa, przygotował na tę płytę kilka bardzo dobrych podkładów. Kilka chwytliwych motywów na klawiszach, kilka dynamicznych beatów (i haven’t heard a beat like this in ages), dwa remiksy, o których za chwilę. Świeża i energiczna muzyka, ale nie oszukujmy się Dan, to nie ty jesteś gwiazdą na tej płycie.

don’t get me wrong, I ain’t dissing Dizzee Ras
i’m just using his beat as a singular example

Dużo emocji na pewno wzbudza Fixed, który oparty jest na beacie z Fix Up, Look Sharp Dizzeego Rascala. Charakterystyczna, mocna perkusja posłużyła jako tło do przemyśleń na temat tego, gdzie zmierza hip-hop. Scroobius dissuje gangerów produkujących seryjnie dzwonki do komórek i wzywa do powrotu do starej szkoły oraz stałego doskonalenia swojego warsztatu. Może się wydawać, że brodacz tylko skacze z tematu na temat i wtrąca swoje trzy grosze, mówiąc wszystkim co mają robić, ale ja nie mam mu nic do zarzucenia. Gość może i sypie oczywistościami, ale jak widać niektóre rzeczy nie są dla wszystkich jasne, skoro takie tematy trzeba poruszać - yeah, most of these kids could get their guns out and kill me/ but how many have the skill to inspire and thrill me?

things in life aren’t always quite what they seem
there’s more than one given angle to any one given scene
so bare that in mind next time you try to intervene
on any one given angle to any one given scene

Porusza też tytułowy Angles, w którym Scroobius Pip przedstawia pewną historię z perspektywy starszego brata, studenta Uniwersytetu, który poświęca się w stu procentach nauce, by zdobyć dobrą pracę i pomóc rodzinie, dwóch ochroniarzy w sklepie - szefa i podwładnego, oraz młodszego brata, który dał się złapać na kradzieży, bo chciał zrobić prezent ojcu. Naprawdę mocny tekst, polecam przeczytanie go w całości.

Gdy dramatyczny beat ucichnie, w głośnikach pojawiają się dobrze znane dźwięki. Planet Telex Radiohead, został zremiksowany tak by posłużyć jako podkład hip-hopowy. Spodziewaliście się, że doczekacie czegoś takiego? Ja nie. W niesamowicie gorzkim Letter From God to Man, brodaty wciela się w boga i wylewa swoje żale na temat ludzkości. But this apology’s to mother nature, cause I created you kończy raper a Thom Yorke odpowiada mu everyone is, everyone is broken/ everyone is, everything is broken. Majstersztyk.

the next big thing - just a band

Nie wiem czy Dan Le Sac i Scroobius Pip będą The Nex Big Thing, ale mnie ta płyta naprawdę ruszyła. Inteligentny rap na wysokim poziomie. Można się przyczepić flow, akcentu (moim zdaniem uroczy), niektórych słabszych podkładów, ale to nie zmienia faktu, że Angles to istna uczta. Ile zajmie mi wychodowanie takiej brody, co? Mam nowego idola.


[7.4]

Pokrewne posty

22 Responses to "Dan Le Sac vs Scroobius Pip - Angles"

1 | gork

May 28th, 2008 at 7:35 am

Avatar

Prawda sama, świetna płyta.

2 | lewar

May 28th, 2008 at 8:35 am

Avatar

khe, następny!;)

Tu i ówdzie się już sam na temat Pipa i Dana produkowałem, więc dorzucam tylko: Dizzee Rascal to paua. Jest kiepski.
A no i nie usnąłbym spokojnie (choć dopiero wstałem), gdybym nie dojebał się do “inteligentnego hip hopu”. Okropne hasło. Dajmy sobie z nim wszyscy spokój. A co, niby WuTang nie jest inteligentny? Trzeba mieć wyższe wykształcenie czy co? A zespół rokowy z przewagą magistrów to pewnie inteligentny rock:) Poza tym wyświechtane jest okrutnie.

3 | erzet

May 28th, 2008 at 9:43 am

Avatar

Myślę, że inteligencja przejawia się w jakości merytorycznej tekstów, że aż zacytuję….

[i]Thou shalt remember that guns, bitches and bling were never part of the four elements and never will be.[/i]

4 | artur

May 28th, 2008 at 10:15 am

Avatar

O Edanie zapomniałeś na początku wyliczanki;-) Imho powinien być nawet przed Rascalem.
pozdro

5 | a

May 28th, 2008 at 11:14 am

Avatar

Żadna zasłyszana w dzieciństwie kościelna piosnka nie przekonała mnie do miłosierdzia Storzyciela jak przekonał mnie ‘Letter From God To Man’.
hhahahhaha ;D Ave!

6 | sivi

May 28th, 2008 at 11:29 am

Avatar

ej, ale skinner jest bogiem ;p i proszę tutaj nie dyskutować ;p

no, ale kto w polsce czyta NME? (oprócz mnie?….)

z jednej strony podoba mi się tekst “Thou Shalt Always Kill”, z drugiej przypomina mi trochę wyświechtane zdanie z wszelkich reality show “jestem sobą/jestem naturalny, nie udaję”

7 | art

May 28th, 2008 at 11:30 am

Avatar

JAko ortodoksyjny gitarowiec mogę śmiało przyznać, ze to najlepsze kawałki, jakie ostatnio słyszałem.

8 | lewar

May 28th, 2008 at 11:55 am

Avatar

@sivi:
jakim tam Bogiem. Mike jest swój chłopak, i dlatego jest taki fajny…
A ten no - tekst do “Thou Shalt…” ocieka wręcz ironią, więc ja MYŚLĘ, że Ty MYŚLISZ źle:p

9 | Łukasz Warna-Wiesławski

May 28th, 2008 at 2:45 pm

Avatar

@lewar: Inteligenty tyczy się oczywiście tekstów, które są przemyślane, poruszają ważkie tematy i ociekają ironią. Dla mnie ok jest ten termin. Zawsze lepszy od idm-u ;]

@artur: Edan jest przecież ze Stanów ;]

@sivi: Zdziwiłabyś się, całkiem sporo osób to czyta.

10 | gork

May 28th, 2008 at 3:42 pm

Avatar

Edan nie dość, że z Ameryki, to Żyd jeszcze! ;)

12 | artur

May 28th, 2008 at 6:59 pm

Avatar

Edan ze stanów?! Biję się więc w pierś. Udzieliły mi się jego zdjęcia z Londynu (jedyne chyba jego promo-fotos;-)

13 | meyde

May 28th, 2008 at 7:51 pm

Avatar

po co czytać NME? Nie lepiej kupić polski Fakt?

14 | sivi

May 28th, 2008 at 8:21 pm

Avatar

ej, ale NME ma najświeższe wieści ;p wiem, co piszę, bo to moja startowa strona poza tym, nie muszę grzebać za nowymi klipami;p

a szczerzę , to ja wolę Matisyahu ;p

15 | gork

May 28th, 2008 at 10:04 pm

Avatar

Eeej, ale gdzie masz podobieństwo? W brodzie? Bo przecież chyba nie w podkładach i odgłosach wydawanych paszczą.

16 | sivi

May 28th, 2008 at 11:06 pm

Avatar

que? czy gdzieś w moim poście padło słowo “podobieństwo”?

17 | malryc

May 29th, 2008 at 12:35 pm

Avatar

przykład battles pokazuje, że na jeden hajp rocznie można się załapać. to ja wybieram ten. a hajlajtem płyty jest jak dla mnie zwrotka o pierwiastkach w “development” - scroobius pip - you’re favourite chemistry teacher :D
no i tekst o tommym cooperze świetny. a o singlowych kawałkach nie ma co pisać, wiadomo że zamiotły.

18 | Axun

May 29th, 2008 at 12:37 pm

Avatar

Yo.
Czytam ten blog/stronę od dawna, ale postanowiłem napisać komentarz pierwszy raz, ponieważ nie jest dla mnie prawdą zdanie:
“Jakoś wyspiarze nie mają zbyt wielu utalentowanych MC’s”.

Do nazwisk jakie wymieniłeś, dodałbym jeszcze szereg innych, od tak rzucę kilkoma:
Rodney P
Blak Twang
Super Thug
Sway
Braintax
Wiley

Pozdro. Szacun za stronke.

19 | gork

May 29th, 2008 at 4:24 pm

Avatar

@sivi
Bo nierozsądne wydawało mi się porównywanie jakości rzeczy nawet do siebie niezbliżonych. W sensie, że to trochę tak, jakbym na końcu komentarza do recenzji każdej płyty, nieważne, czy metalu, hip-hopu, ambientu czy indie popu, dodawał, że “Loveless toto nie jest”. ;)

20 | sivi

May 29th, 2008 at 6:33 pm

Avatar

że co, gdzie ja coś porównywałam O_0

a się mi przypomniało, że i tak <3 mc SoCalled;p
(czy też to jest wg Ciebie porównanie?;)

21 | gork

May 29th, 2008 at 7:59 pm

Avatar

Nie. Ale “a szczerzę , to ja wolę Matisyahu ;p” tak.

22 | sivi

May 29th, 2008 at 8:20 pm

Avatar

szczerzę to ja wolę Cave’a ;p

Comment Form